Upadłość konsumencka w 2026. Co zmieni projekt dotyczący planu spłaty?
Ministerstwo Sprawiedliwości chce zmienić zasady wykonywania planu spłaty w upadłości osób fizycznych. Upadłość konsumencka w 2026 może więc wyglądać inaczej. Cel projeltu jest prosty. Sądy mają zajmować się mniejszą liczbą spraw, a samo zakończenie postępowania ma być szybsze i bardziej automatyczne.
Najważniejsza zmiana polega na tym, że sąd nie będzie już z urzędu pilnował, czy dłużnik wykonuje plan spłaty. To wierzyciel albo sam dłużnik będą musieli zareagować, jeśli pojawi się problem. Jeżeli po zakończeniu okresu planu przez trzy miesiące nikt nie złoży odpowiedniego wniosku, zobowiązania mają zostać umorzone z mocy prawa.
Dlaczego rząd chce to zrobić
Powód reformy jest bardzo konkretny. Liczba spraw związanych z planami spłaty szybko rośnie. Według danych wskazywanych w opinii Rady Legislacyjnej było ich 1 286 w 2019 roku, a już 10 204 w 2024 roku. Dużą część stanowią sprawy, w których sąd tylko potwierdza, że plan został wykonany.
Co dokładnie się zmieni
Projekt UD260 przewiduje kilka ważnych zmian:
1. Automatyczne umorzenie długów
Po zakończeniu planu spłaty długi mają być umarzane automatycznie po trzech miesiącach. Warunek jest jeden. W tym czasie nie może wpłynąć skuteczny wniosek o zmianę albo uchylenie planu.
2. Koniec nadzoru sądu z urzędu
Sąd nie będzie już sam sprawdzał, czy dłużnik wykonuje plan spłaty prawidłowo. Reakcja na problemy ma zależeć od aktywności wierzyciela albo dłużnika.
3. Brak skargi kasacyjnej
W sprawach dotyczących planu spłaty i umorzenia zobowiązań ma zniknąć możliwość wniesienia skargi kasacyjnej.
4. Więcej czynności technicznych poza sędzią
Część działań w systemie teleinformatycznym będą mogli wykonywać także asystenci sędziów oraz pracownicy sekretariatów. Chodzi między innymi o obwieszczenia i informacje o prawomocności orzeczeń.
5. Nowe zasady wynagrodzenia syndyka
Projekt przewiduje uproszczenie rozliczeń i wprowadzenie bardziej ryczałtowego modelu wynagrodzenia syndyka.
Co to oznacza dla wierzycieli
Największe znaczenie dla praktyki ma to, że ciężar działania zostanie przesunięty z sądu na wierzyciela. Upadłość konsumencka w 2026 może więc wymagać od wierzycieli większej czujności i szybszej reakcji.
Dziś sąd ma większą rolę w kontrolowaniu wykonywania planu spłaty. Po zmianach wierzyciel będzie musiał sam śledzić sytuację i sam złożyć wniosek, jeżeli uzna, że plan nie jest wykonywany prawidłowo. Brak reakcji może oznaczać, że po upływie trzech miesięcy dług zostanie umorzony i będzie za późno na skuteczne działanie.
To rozwiązanie może okazać się szczególnie trudne dla małych wierzycieli. Duże podmioty częściej mają zaplecze organizacyjne, systemy monitoringu i stałą obsługę prawną. Mniejsze firmy albo osoby prywatne często takich możliwości nie mają. W ich przypadku łatwiej przeoczyć termin albo nie zauważyć, że konieczna jest szybka reakcja.
Właśnie dlatego część komentatorów zwraca uwagę, że reforma może osłabić praktyczną pozycję wierzycieli.
Trzy miesiące, które mogą przesądzić o wszystkim
Kluczowe znaczenie zyskuje trzymiesięczne okno po zakończeniu planu spłaty. To właśnie w tym czasie wierzyciel ma zareagować, jeśli uważa, że plan nie został wykonany prawidłowo albo istnieją podstawy do jego zmiany lub uchylenia.
Po upływie tego okresu zobowiązania mają zostać umorzone z mocy prawa.
Mniej egzekucji, więcej wniosków do sądu
Projekt przewiduje również utrzymanie ochrony przed egzekucją w okresie przejściowym między końcem planu a umorzeniem zobowiązań. To ważna zmiana z punktu widzenia praktyki dochodzenia należności.
Wierzyciel, który po zakończeniu planu zauważy problem, nie będzie mógł po prostu wrócić do egzekucji. Zamiast tego będzie musiał sięgnąć po środek procesowy i skierować sprawę do sądu w odpowiedniej formie.
Takie rozwiązanie porządkuje system i zapobiega chaosowi, ale zarazem wymaga większej orientacji proceduralnej. Dla profesjonalnych uczestników rynku nie musi to być duża przeszkoda. Dla pojedynczego wierzyciela może być to istotne utrudnienie.
Co zmienia się dla dłużników
Dla dłużników projekt ma dwa różne skutki:
Z jednej strony ogranicza ryzyko, że plan zostanie przekreślony z przyczyn czysto formalnych. Dotyczy to przede wszystkim sytuacji, w których problemem było niezłożenie wymaganego sprawozdania mimo faktycznego wykonywania planu.
Z drugiej strony dłużnik nie uzyska natychmiastowego zamknięcia sprawy po upływie planu. Zawsze pojawi się dodatkowy okres oczekiwania, zanim umorzenie stanie się skuteczne z mocy prawa.
Spór o koszty i wynagrodzenie syndyka
Osobnym problemem są koszty postępowania. Projekt zmierza do uproszczenia systemu przez wprowadzenie bardziej ryczałtowych zasad wynagradzania syndyka.
Samo uproszczenie może być korzystne organizacyjnie, ale pojawia się pytanie, czy ryczałt nie okaże się zbyt wysoki w sprawach o niewielkiej skali. Jeżeli koszt prowadzenia postępowania wzrośnie, skutki odczuje przede wszystkim dłużnik, a pośrednio także wierzyciele, bo mniej środków pozostanie do podziału.
Rezygnację ze skargi kasacyjnej
Projekt przewiduje rezygnację ze skargi kasacyjnej w sprawach dotyczących planu spłaty i umorzeń. Ma to uprościć procedurę i przyspieszyć kończenie postępowań, ale jednocześnie ograniczy możliwość korygowania błędów. To istotne, ponieważ takie rozstrzygnięcia bezpośrednio wpływają na prawa majątkowe obu stron.
Gdzie może dojść do największych sporów
Najwięcej praktycznych wątpliwości może dotyczyć czterech obszarów:
- terminy i sposób ich liczenia
Jeśli data końca planu albo moment rozpoczęcia biegu trzymiesięcznego okresu nie będą całkowicie jasne
- sytuacje nietypowe
Na przykład o śmierć dłużnika przed umorzeniem zobowiązań albo o ujawnienie majątku, który wcześniej był ukryty. - brak możliwości skargi kasacyjnej
Przy dużym znaczeniu majątkowym takich spraw może to budzić opór części praktyków.
- koszty postępowania
zwłaszcza w małych postępowaniach, gdzie ryczałt może okazać się niewspółmiernie wysoki
To właśnie te pola pokażą, czy reforma rzeczywiście uprości postępowanie, czy tylko przesunie ciężar problemów z sądu na strony.
Czy wierzyciele naprawdę stracą
Jeżeli wierzyciel działa sprawnie, monitoruje sprawę i potrafi szybko reagować, nowy model nie musi być dla niego niekorzystny. Może nawet okazać się bardziej przejrzysty, bo zamiast czekać na działania sądu, sam będzie wiedział, kiedy i jak powinien wystąpić z wnioskiem.
Problem zaczyna się wtedy, gdy wierzyciel jest bierny, działa bez stałej obsługi albo ma niewielką wierzytelność. W takim układzie reforma może oznaczać nie tyle formalne odebranie praw, ile ich praktyczne osłabienie.
Co dalej z projektem
Na obecnym etapie projekt pozostaje w toku prac legislacyjnych. Zakładano jego przyjęcie przez rząd w pierwszym kwartale 2026 roku. Potem czeka go jeszcze ścieżka parlamentarna.
Upadłość konsumencka w 2026 to więc temat, który warto śledzić już teraz.
Kiedy warto się zastanowić nad upadłością konsumencką?
Jeżeli czują Państwo, że sytuacja finansowa zaczyna Państwa przerastać i mimo podejmowanych prób nie udaje się wyjść z narastającego zadłużenia.
Pierwszym krokiem może być bezpłatna konsultacja, która pozwala spokojnie omówić sytuację i możliwe dalsze działania.
Jak pomagamy:
W Prokurent zapewniamy wsparcie na każdym etapie postępowania upadłościowego – od pierwszej analizy sytuacji aż do zakończenia sprawy. Każdy etap dostosowujemy do indywidualnych okoliczności klienta.
Zakres naszego wsparcia obejmuje:
- Bezpłatna konsultację wstępną, podczas której omawiamy sytuację finansową i możliwe rozwiązania,
- analizę dokumentów,
- przygotowanie wniosku o ogłoszenie upadłości konsumenckiej wraz z kompletem wymaganych dokumentów,
- złożenie wniosku do sądu,
- reprezentację sądowa w trakcie przebiegu sprawy,
- ustalenie planu spłaty,
- doprowadzenie postępowania do jego zakończenia, w tym do umorzenia zobowiązań zgodnie z decyzją sądu.
Na każdym etapie dbamy o jasną komunikację i bezpieczeństwo prawne podejmowanych działań.
Skorzystaj z formularza kontaktowego i umów się na bezpłatną konsultację.






